fbpx
Zielona Transformacja

Segregacją śmieci świata nie zmienimy. Kluczowa jest presja na tych, którzy klimat niszczą najbardziej.

Segregacją śmieci świata nie zmienimy. Kluczowa jest presja na tych, którzy klimat niszczą najbardziej – artykuł Szymona Bujalskiego nt. badania pracowni Meritum wykonanego na zlecenie Ośrodka Działań Ekologicznych „Źródła” w ramach projektu Bełchatów 2050.

Poznajcie wyniki świeżego badania wśród 940 uczniów (16-19 lat) z Łodzi oraz Bełchatowa i okolic. Macie je na slajdach oraz na końcu posta.
Niestety, badania te mocno mnie zmartwiły. Piszę to z bólem serca – wciąż nie rozumiemy istoty problemu. Podobne wyniki wychodzą także wśród dorosłych, więc nie dotyczy to jedynie młodych.
Jeśli zacząłeś/zaczełaś myśleć ekologicznie i z troską o środowisko – fantastycznie. To pierwszy, podstawowy krok. Szczerze dziękuję Ci za jego wykonanie. Teraz najważniejsze, by kolejne kroki wykonać w odpowiednim kierunku.
Segregacja śmieci jest bardzo ważna. Podobnie jak oszczędzanie wody, żywności czy prądu. Ale nasza oszczędność, choć istotna indywidualnie, w skali świata znaczy niewiele.

Przykład? Jeszcze przed suszą w RPA dostępu do wody nie miało 9 mln osób. Do zaspokojenia ich potrzeb wystarczyłaby… 1/3 wody używana w tym kraju rocznie do produkcji wina. Jakie znaczenie ma więc to, że zakręci się kurek w mieszkaniu? I czy aby na pewno jest to najlepsza opcja ratunku? No właśnie…
Firmy i rządy z całego świata sprytnie przerzucają odpowiedzialność na nas, konsumentów. Ale to nie moja ani Twoja wina, że samolot jest 3x tańszy od pociągu, państwo dopłaca do mięsa, a nastawione na zysk koncerny potrzebują węgla bardziej niż powietrza.
Świat niszczy przede wszystkim spalanie na potęgę paliw kopalnych i emisje dwutlenku węgla, nie Twój kran i reklamówka.
Jeśli ktoś ma więc możliwość wprowadzenia realnych zmian, to są to politycy i korporacje. Mogą to zrobić nie dlatego, że kochają przyrodę i ludzi, a dlatego, że będą do tego zmuszeni. Że strajki, protesty, kampanie ujawniające ich obłudę czy wreszcie głosy wyborców zburzą ścianę. Ścianę zbudowaną z układów i chęci zysku.

Wiem, zakręcić wodę i wziąć materiałową torbę jest łatwiej niż pójść na strajk lub zaangażować SIĘ w bagno zwane polityką. Nie jest też łatwo śledzić wszystkie afery, układziki i dziwne powiązania. To wymaga wolnego czasu i umysłu, czego w dzisiejszych czasach brakuje większości z nas. Nie ma też kilograma przyjemności w tym, że dołujemy się każdego dnia kolejnymi złymi wiadomościami.
Zadajmy jednak sobie jedno, podstawowe pytanie. Co jest naszym celem? Próba uratowania nas i przyszłych pokoleń przed klimatyczną katastrofą? Czy lepsze samopoczucie, bo wrzuciliśmy pomidory do materiałowej torby?
To o tyle istotne pytanie, że w badaniu aż 91% młodych łodzian i 77% młodych bełchatowian źle ocenia stan środowiska na świecie. Zdecydowana większość zauważa też problem w postaci wpływu człowieka. A 56% młodych z Łodzi jest zmianami wręcz przerażona.
Jednocześnie 86% łodzian i 75% bełchatowian uważa, że Polski nie robi wystarczająco, by chronić środowisko, a 84% i 66% z nich uważa, że Polska powinna ograniczyć emisje CO2.
82% bełchatowian i 93% łodzian stwierdziło, że za ochronę środowiska odpowiada każdy z nas. Zgadzam się. Ale skutki naszych decyzji nie są już takie same, jak skutki decyzji rządu i korporacji. Podjęcia działań przez rządzących tym światem oczekuje już jednak dwa, trzy razy mniej przepytanych. I to powinno nas martwić.
Nie zrozumcie mnie źle. Jak już napisałem – jeśli zaczęliście lub chcecie zacząć myśleć ekologicznie, weszliście na przepiękną ścieżką. Teraz pozostaje trzymać się odpowiedniej trasy. Od tego zależy to, gdzie dojdziemy na koniec.

Więcej w poście na Facebooku:

Segregacją śmieci świata nie zmienimy. Kluczowa jest presja na tych, którzy klimat niszczą najbardziej.
Przewiń do góry